Wraz z nadejściem wiosny w moim domku kwiaty zakwitły:)W zasadzie pół nocy rozkwitały,żeby nad ranem ukazać swe wnętrze w pełnej krasie:)W ostatniej chwili zdjęcia zrobiłam, bo już do nowych osób pojechały.
Ogarnął mnie dzisiaj szał tworzenia, pomysłów pełna głowa,a czasu jakoś brakować zaczyna(mimo, iż jest jeszcze "młoda"godzina).
Doszłam kiedyś do pewnego wniosku, chyba nie tylko ja zresztą, że im mniej mam czasu tym bardziej zorganizowana jestem. Dzisiaj dokładnie w praktyce to sprawdzę:)
Ach ten czas...Zbyt szybko goni. Umykające lata(nie miesiące nawet)widzę po dziecku swoim,które starzeć się zaczyna(10 lat niedługo mu stuknie). Ja oczywiście ciągle młoda jestem i w ogóle się nie zmieniam przecież. Zdjęć nie oglądam, żeby przypadkiem się nie zdziwić, iż zmarszczki jakoweś powstały. Bo mimiczne od śmiechu się nie liczą...:)
No dobrze, koniec z marudzeniem!! Zabieram się do pracy,Święta za pasem!!












